Yennefer

Wczesne dzieciństwo

W Sadze o Wiedźminie niewiele wiadomo o wczesnym życiu Yennefer. Urodziła się w Belleteyn w 1173 roku prawdopodobnie w stolicy Aedirn – Vengerbergu. Z jej przelotnego wspomnienia w Pani Jeziora i z przemyśleń Geralta w opowiadaniu "Ostatnie Życzenie" można wnioskować, że była garbuską. Prawdopodobnie od wczesnego dzieciństwa przejawiała magiczne zdolności – była kwarteronką, tj. ćwierćelfką ze strony matki.

Dojrzewanie i dorosłość

Równie niewiele wiadomo o edukacji Yennefer na czarodziejkę. Bez wątpienia była wyjątkowo zdolna. Jako wykwalifikowana czarodziejka prowadziła życie pełne skandali i romansów. W pierwszej bitwie na wzgórzu Sodden została oślepiona przez Fringillę Vigo; wkrótce potem dzięki magii odzyskała wzrok. Po bitwie została najmłodszą członkinią Rady Czarodziejów. W Czasie Pogardy podczas zjazdu na Thanned została niesłusznie oskarżona o zdradę stanu. Od uwięzienia uwolniła ją Francesca Findabair, która planowała umieścić ją w tajnej Loży.

Yennefer, jak większość czarodziejek, była bezpłodna. Uporczywie szukała sposobu na "wyleczenie" tego, jednak jej próby nigdy się nie powiodły, a swą matczyną miłość przelała na Ciri - dziecko, które Geralt dostał na zasadzie "Prawa niespodzianki. Ciri miała sny, które mogłyby się wydawać prorocze w niektórych widziała swoją "matkę Yennefer", która była mocno pobita i zakuta w łańcuchy. Prorocze pobicie nastąpiło, gdy została wciągnięta w ten sam wir co Duny i Pevetta przez Vilgefortza, który próbował czytać jej w myślach uszkadzając ją i zmuszając do wyjawienia miejsca ukrycia Ciri.

Yennefer nie raz doradzała królowi Demawendowi, który władał Aedirn.

Postać kruczowłosej czarodziejki Yennefer pojawia się we wszystkich tomach Sagi o Wiedźminie. Po raz pierwszy pojawiła się w opowiadaniu Ostatnie życzenie. Pojawia się również w opowiadaniach Granica możliwości, Okruch lodu oraz Coś więcej.

Wygląd:

Yennefer słynęła ze swej urody. Mnóstwo kruczoczarnych gęstych loków, blada, spiczasta twarz, fiołkowe oczy, a także ładna szyja i ładne ramiona. Na szyi miała czarną aksamitkę, a na aksamitce obsydianową gwiazdę, błyszczącą od brylantów. Zachowywała niezwykle młody wygląd i zgrabną, szczupłą figurę 20-latki, mimo iż miała 94 lata. Ubierała się w czerń i biel. Używała perfum o zapachu bzu i agrestu. Geralt jako wiedźmin był bardzo spostrzegawczy przez co dostrzegał u Yennefer "za wąskie wargi" i "za długi nos".

W przeszłości była garbuską, jednak jej wygląd został magicznie poprawiony.

Wiedźmin 1 i 2:

O Yennefer w Wiedźminie 1 możemy jedynie usłyszeć różne historię od starych przyjaciół Geralta, np. Zoltana lub Jaskra. W Wiedźminie 2 Yennefer możemy jedynie ujrzeć w wspomnieniach, które przewijają się przez praktycznie całą przygodę. Podczas rozmowy z Letho dowiadujemy się, że w przeszłości Geralt po wyruszeniu za Yennefer na swojej drodze spotykał Letho i uratował mu życie za co ten z wdzięczności pomaga mu odnaleźć Dziki Gon.

Geralt podjął wraz z innymi wiedźminami (Letho, Eganem, itd.) walkę z Dzikim Gonem. Geralt w zamian za wolność Yennefer oddał swoją duszę Królowi Dzikiego Gonu. Yennefer, podobnie jak Geralt, ma amnezję. Przez pewien czas podróżowała z Letho i jego towarzyszami po prowincjach Nilfgaardu. Została pojmana wraz z wiedźminami przez Nilfgaardzkie służby specjalnie. Najpewniej pod wpływem uroku wydała plany Loży oraz jej członkinie Emhyrowi. W grze Wiedźmin 2 dowiadujemy się (od Sheali de Tancarville, jeśli ją uratujemy lub więcej od Letho), że Yennefer jest w stolicy Nilfgaardu.

Cytaty z wiedźmińskiej sagi opisujące Yennefer:

Krew elfów, str. 259:

Yennefer była bardzo piękna. W porównaniu z delikatną, bladą i raczej pospolitą urodą kapłanek i adeptek, które Ciri oglądała co dnia, czarodziejka jaśniała urodą świadomą, wręcz demonstracyjną, zaakcentowaną, podkreśloną w każdym szczególe. Jej kruczoczarne loki, kaskadą opadające na ramiona, lśniły, odbijały światło jak pawie pióra, wijąc się i falując przy każdym poruszeniu.(...)Nagle przemożnie zapragnęła mieć to , co miała Yennefer - piękną, odsłoniętą głęboko szyję, a na niej śliczną czarną aksamitkę i śliczną skrzącą się gwiazdę. Wyrównane, podkreślone węgielkiem brwi i długie rzęsy. Dumne usta. I te dwie okrągłości, unoszące się przy każdym oddechu, opięte czarną tkaniną i białą koronką...

Krew elfów, str. 259:

Yennefer dostrzegła górującą nad innymi głowami rudą czuprynę Cracha an Craite, jarla Skellige, jako jeden z ostatnich schodzącego z pokładu "Ringhoma". Jarl wykrzykiwał rozkazy, wydawał polecenia, sprawdzał, troszczył się. Dwie wpatrzone w niego kobiety, jedna jasnowłosa, druga ciemna, płakały. Ze szczęścia. Jarl, pewny wreszcie, że wszystkiego dopilnował i o wszystko zadbał, podszedł do niewiast, zgarnął obie niedźwiedzim uściskiem, obie ucałował. A potem podniósł głowę i zobaczył Yennefer. Jego oczy zapłonęły, ogorzała twarz stwardniała jak kamień rafy, jak mosiężny umb tarczy.

Wieża Jaskółki:

A on nagle znał prawdę. Wiedział. Wiedział, kim była niegdyś. O czym pamiętała, o czym nie mogła zapomnieć, z czym żyła. Kim była naprawdę, zanim stała się czarodziejką. Bo patrzyły na niego zimnie, przenikliwe, złe i mądre oczy garbuski.

Ostatnie życzenie:

Mnóstwo czarnych loków, blada trójkątna twarz, fiołkowe oczy, lekko skrzywione wargi, ładne ramiona, - zgrabna szyja, na szyi czarna aksamitka z gwiaździstym, skrzącym się od brylantów klejnotem.