Shani

Shani - młoda medyczka, studentka Akademii Oxenfurckiej, a następnie dziekan katedry medycyny tegoż uniwersytetu. Brała udział w bitwie pod Brenną. Bliska przyjaciółka Geralta i Jaskra. Występuje w sadze o Wiedźminie w tomach: Krew Elfów, Pani Jeziora

Historia:

Medyczka, poznana w Oxenfurcie, od razu wpadła Geraltowi w oko, z wzajemnością zresztą. Nim jednak zdążyli się sobą nacieszyć w typowy dla Białego Wilka sposób, przeszkodził im Jaskier niosąc wiedźminowi wieści o ścigającym go Dijkistrze.

Książkowa historia Shani nie przeplata się zbytnio z losami Geralta i jego drużyny. Medyczka pomogła wiedźminowi wydobyć potrzebne informacje ze znachora o nazwisku Myhrman, po czym już się nie spotykają.

Shani brała udział w bitwie pod Brenną jako medyczka w szpitalu polowym Milo Vanderbecka, zwanego Rustym. To właśnie od niego podczas tej bitwy usłyszała powiedzenie, które powtarzała wielokroć jako dziekan katedry medycyny Uniwersytetu Oxenfurckiego. Brzmiało ono „Zszyj czerwone z czerwonym, żółte z żółtym, białe z białym. Na pewno będzie dobrze.”

Zmarła siedemdziesiąt dwa lata po bitwie pod Brenną.

Gra komputerowa:

Występuje tylko w pierwszej części „Wiedźmina”. Po raz pierwszy pojawia się na Podgrodziu w I akcie. Na końcu tego aktu dostaje się wraz z Geraltem do Wyzimy Klasztornej.

Od tego momentu do końca gry Shani robi to, co umie najlepiej, czyli leczy. Z początku w szpitalu Lebiody w Wyzimie Klasztornej, a potem w szpitalu polowym w Starej Wyzimie. Ma ona jednak wpływ na wiele zadań wykonywanych przez gracza i, w zależności od jego decyzji, może stać się główną postacią żeńską, „wypierając” Triss Merigold.

Wygląd i usposobienie:

Była to młoda kobieta o ciemnorudych, krótkich włosach. Nosiła jasnozielony strój. Z racji wykonywanej profesji była osobą niezwykle altruistyczną. Bez względu na wszelkie niebezpieczeństwa leczyła każdego, kto potrzebował pomocy.

Cytaty z sagi wiedźmińskiej dotyczące Shani:

Krew elfów, str. 184

„Młodziutka medyczka o ciemnorudych, przystrzyżonych tuż poniżej uszu włosach podniosła głowę znad atlasu anatomii, wstała z ławeczki.”

Krew elfów, str. 185

Shani uśmiechnęła się jeszcze śliczniej, a Jaskier znowu nabrał ochoty, by wreszcie ułożyć balladę o dziewczętach takich jak ona – niezbyt ładnych, a pięknych, takich, które śniły się po nocach, podczas gdy te klasycznie urodziwe zapominało się po pięciu minutach.

Pani Jeziora, str. 290

Shani. Dziecko cuchnących miejskich zaułków, które trafiło na oxenfurcki uniwerek dzięki własnej żądzy wiedzy i dzięki niewyobrażalnym wyrzeczeniom opłacających czesne rodziców. Żaczek. Frant . Wesoły urwis. Co umie? Nawlekać igły? Nakładać opaski uciskowe? Trzymać haki? Ha, pytanie brzmi: kiedy ruda studenteczka zemdleje, puści haki i runie nosem w otwarty brzuch operowanego?

Pani Jeziora, str. 330

Shani umarła w siedemdziesiąt dwa lata po bitwie. Jako słynna i otoczona szacunkiem emerytowana dziekanka katedry medycyny uniwersytetu oxenfurckiego. Pokolenia przyszłych chirurgów powtarzały jej słynny żart: "Zszyj czerwone z czerwonym, żółte z żółtym, białe z białym. Na pewno będzie dobrze."

Ciekawostki:

  • Przelotnie znała Rience'a i Filippę;
  • Widziała ciało Coëna, podczas służby w szpitalu polowym, w Bitwie pod Brenną;
  • Jeżeli podczas przyjęcia u niej damy jej czerwone róże (można je dostać od ogrodnika w zamian za jedzenie), będziemy mogli nawiązać z nią bliższą znajomość;
  • Jeżeli w III rozdziale gry oddaliśmy jej dziecko, Shani może zostać naszą stałą partnerką;

  • Nie przepada za Triss (z wzajemnością);

  • Podczas pierwszego spotkania z Geraltem Shani miała 17 lat i była na trzecim roku medycyny, co jest ciekawe biorąc pod uwagę jego charakter.