Rience

Nie ma bardziej żałosnego czarodzieja niż Rience. Człowiek działający na smyczy arcymaga Vilgefortza. Zginął, tonąc w jeziorze. Czarodziej pojawiał się regularnie w pierwszych częściach sagi, w książkach: Krew Elfów oraz Czas Pogardy.

Historia

Mało wiadomo na temat dzieciństwa nieudacznika o imieniu Rience. Wiemy, że studiował dwa lata w szkole czarodziejów w Ban Ard. Ze szkoły został wyrzucony za kradzieże i ogólną rozpustę. Przez niewielki okres czasu pracował dla wywiadu królestwa Kaedwen. Rience siedział również w cintryjskim lochu, podobno za długi, był to okres panowania legendarnej królowej Calanthe. Z lochu został wypuszczony za kaucją i zaczął pracę dla arcymaga Vilgefortza. Na żądanie swojego "szefa" miał odnaleźć i dostarczyć mu Ciri. W trakcie ustalania przez Rience'a, miejsca pobytu Cirilli został boleśnie poparzony przez czarodziejkę Yennefer. Po tej przygodzie, na lewym policzku pozostał mu znak. Na zlecenie samego cesarza Nilfgaardu, Emhyra van Emreisa miał zabić wiedźmina Geralta z Rivii. Prawdopodobnie miał swój udział w wydarzeniach na wyspie Thanedd. Podczas walki na tafli jeziora Tarn Mira, stracił osiem palców przez Ciri, która przecięła je uciekając łyżwami. Dalsze losy Rience'a, to śmierć przez utopienie w jeziorze.

Prawdopodobny wygląd

Niewiele wiadomo na temat wyglądu czarodzieja, jednak w książce Krew Elfów mamy zarys jego twarzy:

Mężczyzna spojrzał na niego badawczo. Miał ciemne, wilgotne, jakby załzawione oczy, ostry nos i nieładne, wąskie wargi.

Cytaty z wiedźmińskiej sagi opisujące Rience'a:

Krew Elfów, str. 174

Otóż szlachcic to jest, podobnież, wyszczekany jak kanclerz, niebiedny i nieskąpy, każący się nazywać Rience, czy jakoś tak. Na lewym policzku ma kraśną plamę, jakby oparzelinę. Znasz takiego?

Krew Elfów, str. 188

Bezczelny, pewny siebie pan Rience, któremu nawet nie chce się używać aliasów ani fałszywych imion. Pan Rience, który śmierdzi dymem nilfgaardzkiego komina. I czarodziejem renegatem.

Krew Elfów, str. 223

Mężczyzna z twarzą zeszpeconą przez bliznę po oparzeniu przytaknął skinieniem głowy, mrużąc lekko ciemne wilgotne oczy o nieprzyjemnym wyrazie.

Czas Pogardy, str. 22

Wiem, że Rience to bezwzględny morderca. Wiem, że to arogancki łobuz, nie wysilający się nawet na przybieranie fałszywych imion. Wiem, że pracuje na czyjeś zlecenie. Na czyje, Codringher? - Na zlecenie jakiegoś czarodzieja. To czarodziej wykupił go wtedy z lochu. Sam mnie informowałeś, a Jaskier to potwierdził, że Rience używa magii. Prawdziwej magii, nie sztuczek, które mógłby znać żak wylany z akademii. Ktoś go zatem wspiera, wyposaża w amulety, prawdopodobnie potajemnie szkoli...

Ciekawostka

  • Rience został wsadzony do lochu w Cintrze za długi.
  • Pierwotnie Rience miał być głównym antagonistą w Wiedźminie 1.