Essi Daven (Oczko)

Essi Daven - zwana Pacynką lub Oczkiem, pierwszoplanowa bohaterka opowiadania Trochę Poświęcenia ze zbioru Miecz przeznaczania. Znała się z Jaskrem od dziecka, a on traktował ją jak młodszą siostrę. Także tak jak on była poetką. Essi używała zapachu werbeny.

Historia

Wiedźmin Geralt poznał Essi w czasie wesela Gesparda Drouharda z Dalią, córką Mestvina. Bohaterka śpiewała tam razem z Jaskrem. W momencie, gdy Pacynka wyszła się przewietrzyć Biały Wilk wyszedł za nią. Po dłuższej rozmowie pocałowali się i po niezręcznej sytuacji wrócili na przyjęcie.

Następnego dnia Wiedźmin spotkał ją na brzegu zatoki. Rozmawiali tam trzymając się za ręce. Biały Wilk odmówił jej możliwości wspólnej żeglugi do Smoczych Kłów. Odbyli wtedy także rozmowę z syreną Sh'eenaz.

Kolejnego dnia, Oczko opatrzyła Wiedźminowi ranę, której doznał w walce z rybiookimi. Okazało się, że w małży, którą Jaskier zebrał na schodach do podwodnego miasta Ys była nieprzeciętnych rozmiarów perła o bladoniebieskiej barwie. Oczywiście był to prezent dla Oczka. Potem Pacynka wyznała mu miłość i się popłakała.

Następnego poranka razem poszli do księcia Aglovala, który nie zapłacił Geraltowi ani grosza, za co został zdrowo zbluzgany przez Essi.

Po południu przy pojeniu koni Oczko zaczepiła Wiedźmina o uregulowanie spraw z ich miłością. Efektem czego była długa rozmowa, pełno łez i wspólny akt miłości.

Pacynka umiera cztery lata później na epidemię gorączki krwotocznej.

Charakterystyka

Essi była poetką, co wiązało się z jej dużą wrażliwością. Geralt był prawdopodobnie jej pierwszą miłością, gdyż miała tylko osiemnaście lat. Posiadała piękny głos, który w duecie z Jaskrem odpędził wilkołaka. Oczko doskonale znała Starszą Mowę.

Wygląd

Pacynka była piękną szczupłą kobietą, która wyglądała właśnie na tyle lat ile miała. Jej pseudonim "Oczko" wywodził się właśnie z dużych ciemnoniebieskich oczu przypominających gwiazdy. Po jej głowie spływały długie włosy koloru ciemnego blond, które zakrywały od czasu do czasu jej jedno oko. Nasza bohaterka w zabawny sposób je odsłaniała co raz dmuchając w tamtą stronę lub szarpiąc głowę.

Cytaty z opowiadania

"W milutkiej i sympatycznej, ale niczym szczególnym nie wyróżniającej się twarzyczce płonęło bowiem ogromne, piękne, błyszczące, ciemnoniebieskie oko, od którego nie sposób było oderwać spojrzenie. Drugie oko Essi Daven było przez większą część czasu nakryte i zasłonięte złocistym lokiem, opadającym na policzek. Lok ów Essi co pewien czas odrzucała szarpnięciem głowy lub dmuchnięciem, a wówczas okazywało się, że drugie oczko Oczka w niczym nie ustępuje pierwszemu."

"- Myślałam zawsze, że to piękny i wzniosły stan ducha, szlachetny i godny, nawet, jeżeli unieszczęśliwia. Przecież tyle ballad ułożyłam o czymś takim. A to jest organiczne, Geralt, podle i przejmująco organiczne. Tak może się czuć ktoś chory, ktoś, kto wypił truciznę. Bo tak, jak ktoś, kto wypił truciznę, jest się gotowym na wszystko w zamian za odtrutkę. Na wszystko. Nawet na poniżenie. - Essi. Proszę cię... - Tak. Czuję się poniżona, poniżona tym, że wszystko ci wyznałam, zapominając o godności, która każe cierpieć w milczeniu. Tym, ze moim wyznaniem wprawiłam cię w zakłopotanie. Czuję się poniżona tym, że jesteś zakłopotany. Ale ja nie mogłam inaczej. Jestem bezsilna. Zdana na łaskę, jak ktoś złożony chorobą. Zawsze bałam się choroby, momentu, w którym będę słaba, bezsilna, bezradna i samotna. Zawsze bałam się choroby, zawsze wierzyłam, że choroba byłaby najgorszym, co mogłoby mnie spotkać..."