Dziki Gon

Dziki Gon – upiorny orszak pędzący po nieboskłonie na szkieletach koni. Jego obecność częstokroć wywołuje u świadków napady paniki i szału. Gon posądzany jest o liczne zaginięcia ludzi, a następnie ich nagłe, niespodziewane powroty, które następują jednak po tak długim czasie, że ofiary porwania odwiedzają po nich groby swych dzieci. Przykładami osób prawdopodobnie porwanych przez Dziki Gon są Geralt i Yennefer. Bohater zbiorowy występujący w sadze o Wiedźminie oraz grach Wiedźmin, Wiedźmin 2: Zabójcy Królów i Wiedźmin 3: Dziki Gon.

Historia:

Sprawa Dzikiego Gonu jest owiana tajemnicą. Wśród wielu teorii właściwą, znajdującą potwierdzenie w Sadze o Wiedźminie okazuje się ta, jakoby Gon był widmami elfów wysyłanymi z innego wymiaru w celu porywania zakładników. Mowa tu o wymiarze, w którym znalazła się Ciri po wejściu do Wieży Jaskółki.

Dziki Gon uważany jest za zwiastun wojny, czemu jednak zaprzecza wiedźmin Geralt, nazywając to twierdzenie bzdurą. Faktem są jednak wybuchy wojny w niedalekim odstępstwie czasu po pojawieniu się upiornej kawalkady.

Gra komputerowa:

W pierwszej części gry Gon występuje w kaplicy na Podgrodziu. Następnie zaś w epilogu pojawia się sam Król Gonu, by zabrać ze sobą ciało Jakuba de Aldesberga. W zależności od decyzji gracza dochodzi do konfrontacji Geralta z Królem, bądź nie.

Zagadnienie Dzikiego Gonu jest nieco szerzej rozwinięte w Wiedźminie 2. Dzięki retrospekcjom Geralta dowiadujemy się, iż Gon porwał Yennefer z Wyspy Jabłoni i to on ścigał Geralta, gdy wiedźmini znaleźli go w pobliżu Kaer Morhen (Wiedźmin 1). Okazało się, że wiedźmini (Geralt oraz Letho i jego drużyna) doścignęli Gon i dobili z nim targu – Geralt oddał mu swoją duszę w zamian za duszę Yennefer.

Dziki Gon jest tytułowym bohaterem trzeciej części gry.

Wygląd i usposobienie:

Jak zostało już wspomniane, Gon to kościste widma upiornych elfich jeźdźców poruszające się na kościstych koniach. Przynajmniej tak z reguły się objawiają, co spowodowane jest tym, że elfom z innego wymiaru nie starczyłoby mocy, by w całości przenieść się między światami. Robią to niezwykle rzadko, a przykładem takiej sytuacji jest spotkanie Geralta i Gonu pod Drzewem Wisielców przedstawione w Wiedźminie 2.

Motywy postępowania Dzikiego Gonu są nieznane. Nikt nie wie, dlaczego właściwie porywa ludzi. Z tego powodu ciężko jest ustalić jego usposobienie.

Cytaty z sagi wiedźmińskiej dotyczące Dzikiego Gonu:

Czas pogardy, str. 96

W sunącej po niebie wstędze zjawiają się niewyraźne, koszmarne sylwetki jeźdźców. Są coraz bliżej, widać ich coraz wyraźniej. Chwieją się bawole rogi i wystrzępione pióropusze na hełmach, spod hełmów bieleją trupie maski. Jeźdźcy siedzą na szkieletach koni, okrytych strzępami kropierzy. Wściekły wicher wyje wśród wierzb, klingi błyskawic bez ustanku tną czarne niebo. Wiatr zawodzi coraz głośniej. Nie, to nie wiatr. To upiorny śpiew. Koszmarna kawalkada zakręca, mknie wprost na nią. Kopyta widmowych koni kotłują poświatę błędnych ogników wiszących nad bagnami. Na czele kawalkady galopuje Król Gonu. Przerdzewiały szyszak kołysze się nad trupią maską, ziejącą dziurami oczodołów, w których płonie sinawy ogień. Powiewa wystrzępiony płaszcz. O pokryty rdzą napierśnik grzechocze naszyjnik, pusty jak stara grochowina. Niegdyś były w nim drogie kamienie. Ale wypadły podczas dzikiej gonitwy po niebie. I stały się gwiazdami(...) Król Gonu śmieje się, kłapią przegniłe zęby nad zardzewiałym kołnierzem zbroi. Sino goreją oczodoły trupiej maski.

Czas pogardy, str. 100

Niespokojna noc, niedobrego coś w powietrzu wisi... Zwierzaki tłuką się w oborze... A w tym wichrze krzyki słychać...

- Dziki Gon - powiedział cicho wiedźmin. - Pozamykajcie dobrze okiennice, panie Hofmeier.

- Dziki Gon? - przeraził się Bernie. - Widma?

- Bez obaw. Przejdzie wysoko. Latem zawsze przechodzi wysoko. Ale dzieci mogą się zbudzić, Gon przynosi senne koszmary. Lepiej zamknąć okiennice.

- Dziki Gon - powiedział Jaskier, niespokojnie zerkając w górę - zwiastuje wojnę.

- Bzdura. Przesąd.

Wieża Jaskółki, str. 6

Wówczas zaskowyczała straszna beann'shie, zwiastunka czyjejś rychłej i gwałtownej śmierci, a przez czarne niebo pocwałował Dziki Gon - orszak płomiennookich upiorów na kościotrupach koni, szumiący strzępami płaszczy i sztandarów. Jak co kilka lat. Dziki Gon zebrał swe żniwo, ale od dziesięcioleci nie było ono tak straszliwe - w samym tylko Novigradzie doliczono się dwudziestu kilku osób zaginionych bez śladu ni wieści.

Wieża Jaskółki, str. 423

Na kościotrupach koni siedziały szkielety jeźdźców, ustrojone w przeżarte rdzą pancerze i kolczugi, strzępy płaszczy, pogięte i skorodowane hełmy, udekorowane bawolimi rogami, resztkami strusich i pawich pióropuszy. Spod okapów hełmów oczy upiorów świeciły sinawym blaskiem. Szumiały podarte proporce. Na czele demonicznej kawalkady cwałował zbrojny z koroną na hełmie, z naszyjnikiem na piersi, odbijającym się o zardzewiały kirys.

Pani Jeziora, str. 187

Przypomnij sobie wasze legendy. Legendy o ludziach, którzy tajemniczo znikali i wracali po latach, po to tylko, by popatrzeć na zarośnięte trawą groby bliskich. Myślisz może, że były to fantazje, rzeczy wyssane z palca? Mylisz się. Przez całe stulecia ludzie byli porywani, unoszeni przez jeźdźców, których wy nazywacie Dzikim Gonem. Porywani, wykorzystywani, a potem odrzucani jak skorupka wypitego jajka.

Ciekawostki:

  • Dziki Gon występuje także w mitologii północnej Europy i Wielkiej Brytanii.
  • Istnieje elfia legenda o Królowej Zimy, która w czasie zamieci przebiega kraje saniami zaprzężonymi w białe konie. Jadąc, królowa rozsiewa dookoła twarde, ostre, maleńkie okruchy lodu i biada temu, kogo taki okruch trafi w oko lub w serce. Taki ktoś porzuci wszystko, podąży za Królową, za swoim marzeniem i miłością. Oczywiście, nigdy jej nie odnajdzie i zginie z tęsknoty.
  • Król Dzikiego Gonu to Eredin, a swój oddział nazywa on Dearg Ruadhri (Czerwoni Jeźdźcy)

Więcej informacji na temat zagadnienia Dzikiego Gonu można znaleźć w tym artykule.