Dudu

Dudu - prawdziwe imię Tellico Lunngrevik Letorte, w skrócie Penstock. Był mimikiem (in. doppler, mieniak, podwójniak, vexling, bedak) czyli mógł zmienić się w każdego na kogo spojrzył, o ile ta osoba była niezbyt wygórowanych lub małych rozmiarów. Główny bohater opowiadania "Wieczny ogień", ze zbioru "Miecz przeznaczenia". Pojawi się również w grze Wiedźmin 3: Dziki Gon.

Historia

Penstock mieszkał niedaleko Novigradu na terenach dzikich w obawie przed ludźmi. W nocy nadarzyła mu się okazja, aby przejąć tożsamość Dainty Biberveldta. Tellico walnął mu pałą w łeb, gdy ten poszedł się odlać i pojechał z jego końmi do Novigradu, gdzie je sprzedał. Kupił za wcześniej zdobyte pieniądze różne materiały: koszenile, korę mimozową, sznurek, tran i dzbany. Koszenile i korę mimozową sprzedał do Poviss po wyższej cenie, ponieważ był tam przewrót, a z reszty materiałów zrobił znicze na Wieczny Ogień.

Gdy Dainty doszedł do miasta spotkał dopplera w gospodzie "Grot włóczni", pod własną postacią. Tam Wiedźmin go złapał, lecz później mimikowi udało się umknąć pod postacią Biberveldta. Zatem kompania zaczęła go szukać, gdy go znaleźli ruszyli w pościg, a w biegu vexlingowi dorównać zdołał tylko Geralt. Spotkali się sam na sam, a wtedy Dudu zmienił się w Białego Wilka i zaatakował. Nikt nie mógł wygrać. Po krótkiej rozmowie Geralt puścił dopplera. On za to na ulicy zmienił się w Jaskra i tam dopadła go Vespula, która zdzieliła go wałkiem. Całe szczęście w pobliżu była kompania i schowała bedaka w dywan. Następnie Dainty mianował go swoim faktorem od biznesu w Novigradzie.

Charakterystyka

Dudu jest miłą istotą o szczerym sercu, która usiłuje przeżyć i w tym celu udaje się do Novigradu. Przy konfrontacji z Wiedźminem wychodzi na jaw, że nie potrafi nikogo zabić. Poza tym ma głowę do interesów, dzięki której zarobił prawie dwadzieścia pięć tysięcy novigradzkich koron (starczyłoby na wieś lub mały zamek).

Wygląd

W swej prawdziwej postaci Tellico przypominał kukłę ulepioną z błota i mąki. Miał długi obwisły nos, żółte oczy. Wzrostem przypominał człowieka.

Cytaty z opowiadania:

"Tellico Lunngrevink Letorte, w rzeczy samej, nie przypominał w tej chwili przedstawiciela myślącej rasy. Przypominał kukłę ulepioną z błota i mąki, patrzącą na wiedźmina błagalnym spojrzeniem mętnych, żółtych oczu. Również smarkliwe odgłosy, jakie wydawał sięgającym blatu stołu nosem, nie przystawały przedstawicielowi rasy rozumnej."

"Doppler po zdjęciu łańcucha roztarł ciastowate łapy, pomacał nos i wytrzeszczył ślepia na niziołka. Obwisła skóra na twarzy ściągnęła się i nabrała kolorów. Nos skurczył się i wciągnął z głuchym mlaśnięciem, na łysym czerepie wyrosły kędzierzawe włosy. Dainty wybałuszył oczy, oberżysta otwarł gębę w niemym podziwie, Jaskier westchnął i jęknął."