Calanthe

Calanthe Fiona Riannon, zwana Lwicą z Cintry - królowa Cintry, matka Pavetty i babka Cirilli. Postać drugoplanowa występująca w opowiadaniu Kwestia Ceny oraz sporadycznie wspominana w sadze o Wiedźminie.

Historia:

Calanthe była córką króla Dagorada i królowej Adalii zwanej Wróżką. W wieku czternastu lat objęła tron Cintry po zmarłym ojcu. Niespełna rok później, po zwycięskiej bitwie pod Chociebużem, w której Calanthe dowodziła, zyskała sobie przydomek Lwicy z Cintry.

Pomimo swojej niechęci do zamążpójścia, wyszła za diuka Roegnara mając 17 lat. Mimo, że było to małżeństwo dynastyczne, para była wyjątkowo zgodna a z ich związku narodziła się córka Pavetta, następnie Calanthe poroniła dwa razy, i jasnym było, że nie będzie mieć więcej dzieci.

Po śmierci króla Roegnera, Calanthe nie chciała wychodzić znów za mąż. Wiadomym było, że chce zachować jak najwięcej władzy dla siebie. Odrzucała wszystkich, którzy przychodzili do niej w konkury, nawet Eista Tuirseach'a, jarla Wysp Skellige. Dopiero gdy doszło do afery na dworze z Pavettą i Jeżem z Erlenwaldu w rolach głównych, Calanthe przyjęła oświadczyny jarla doprowadzając tym samym do odbycia się jednocześnie ślubu jej i córki. Po katastrofie morskiej, w której zginęła jej córka oraz zięć, Calanthe została tylko wnuczka - Cirilla. Była ona jedyną spadkobierczynią władzy, którą Lwica sprawowała samodzielnie.

W chwili gdy doszło do agresji Nilfgaardu na Cintrę, Calanthe wraz z mężem stanęła na czele cintryjskich wojsk i poprowadziła bitwę, w której odniosła ciężkie rany, a jej mąż zginął. Gdy wycofała się do miasta, i jasnym stało się że zostanie ono zdobyte nakazała swoim najwierniejszym rycerzom wyprowadzić z niego wnuczkę, a sama popełniła samobójstwo poprzez wyskoczenie z wieży.

Zwłoki Calanthe zostały zbezczeszczone przez nilfgaardzkich żołnierzy oraz prawdopodobnie spalone wraz z innymi zwłokami.

Wygląd i usposobienie:

Niezależnie od wieku, Calanthe była uznawana za piękną kobietę i sprawiedliwą królową. Ponadto cieszyła się dużym autorytetem wśród swoich poddanych. Wszyscy rycerze darzyli ją respektem, Ciri twierdziła nawet, że wystarczyło aby jej babka tupnęła, żeby wszyscy momentalnie przyznali jej rację. Pomimo swojej mądrości, czasami zbytnio ponosiła ją władza i zwyczajnie szantażowała ludzi, jak np. Geralta w opowiadaniu pt. "Kwestia ceny". Nie zawsze też pamiętała o honorze, zwłaszcza wtedy, gdy opierała się przed oddaniem Ciri Geraltowi zgodnie z Prawem Niespodzianki.

Cytaty:

Krew elfów, str. 209

"w Lwiątku płynie krew Calanthe. Bardzo gorąca krew. Znałam Cali, gdy była młoda. Kiedy zobaczyła chłopa, to tak przebierała nogami, że jakby chrustu podetkać, zajęłaby się żywym ogniem. Jej córka Pavetta, matka Lwiątka, była kubek w kubek. To pewnie i Lwiątko daleko nie padło od jabłoni. "

Krew elfów, str. 283-284

"Po pomoście szła ku nim królowa Calanthe. Jej babka. Ta, którą na Wyspach Skellige nazywano oficjalnie Ard Rhena, Najwyższa Królowa. Ale wuj Crach an Craite, jarl Skellige, wciąż klęcząc z opuszczoną głową, powitał Lwicę z Cintry tytułem mniej oficjalnym, ale uznawanym przez wyspiarzy za pełniejszy czci.

- Bądź pozdrowiona, Modron.

- Księżniczko - powiedziała Calanthe głosem zimnym i władczym, w ogóle nie patrzyła na jarla. - Chodź do mnie. Chodź tu do mnie, Ciri.

Dłoń babki była silna i twarda jak dłoń mężczyzny, pierścienie na niej lodowato zimne."

Czas pogardy, str. 28-29

"- Calanthe była jedyną córką króla Dagorada i królowej Adalii. Po śmierci rodziców przeciwstawiła się arystokracji, widzącej w niej wyłącznie żonę dla nowego króla. Chciała panować niepodzielnie, co najwyżej dla formy i podtrzymania dynastii zgadzała się na instytucję księcia małżonka, zasiadającego przy niej, ale znaczącego tyle co październa kukła. Stare rody oparły się temu. Calanthe miała do wyboru wojnę domową, abdykację na rzecz innej linii lub małżeństwo z Roegnerem, księciem Ebbing. Wybrała to trzecie rozwiązanie. Rządziła krajem, ale u boku Roegnera. Rzecz jasna, nie dała się ujarzmić ani wypchnąć do babińca. Była Lwicą z Cintry. Ale panował Roegner, choć nikt nie tytułował go Lwem. "