Borch "Trzy Kawki"

Borch Trzy Kawki (zer. Villentretenmerth) - czołowy bohater opowiadania "Granica możliwości. Był złotym smokiem i jako taki posiadał niezwykłą umiejętność - mógł przybrać dowolną postać. Postać występująca wyłącznie w opowiadaniu „Granica możliwości” ze zbioru „Miecz przeznaczenia”.

Historia

Borcha spotykamy, na początku opowiadania, gdy zbiry próbują ograbić Geralta z całego dobytku, podczas kiedy on poluje na bazyliszka. Borch wstawia się za wiedźminem i nie pozwala na kradzież. W momencie, gdy Geralt wyszedł z lochów ze swoim trofeum, to po krótkiej rozmowie zaprzyjaźnił się z Borchem. Żeby utrwalić znajomość pojechali do gospody "Pod zadumanym smokiem". Tam przy antałku piwa omówili swoje poglądy i po sytej kolacji poszli pochędożyć z Zerrikankami.

Później dołączają do wyprawy na smoka z królem Niedamirem na czele. Villentretenmerth jako smok spowalnia ludzi zwalając na nich kamienie i stając z nimi do walki na polanie, zarazem dając smoczycy wystarczającą ilość czasu na ucieczkę.

Charakterystyka

Borch za główny cel postawił sobie przetrwanie swojego unikalnego gatunku. I udaje mu się to - smoczyca Myrgtabrakke zniosła mu jajo. Jego córką jest bohaterka gry Wiedźmin 2: Zabójcy Królów - Saskia. Ludzi uważa za sympatycznych, choć gdy przeprawiają się przez wąwóz nie czeka ani chwili by strącić na nich głazy i ich spowolnić. Z tekstu wynika, iż lubi dobrze zjeść i się napić.

Wygląd

Borch w ludzkiej postaci miał kędzierzawe, bujne włosy koloru kasztanowego. Chodził w tunice z trzema czarnymi ptakami siedzącymi w równym rzędzie pośrodku jednolicie złotego pola. Nie nosił broni, ponieważ chodziły za nim dwie Zerrikanki - Tea i Vea (prawdziwe imię – Alveaenerle). Jako smok był piękny - jego ciało pokryte było złotymi łuskami. Miał długi pysk i smukłą szyję usianą trójkątnymi, zębatymi wyrostkami. Nie był zbyt duży jak na smoka, lecz nadrabiał to niesamowitą kocią zręcznością o szponiastych łapach.

Cytaty z opowiadania:

"Nie wiem, Geralt, w jakich okolicznościach zetknęli się po raz pierwszy odlegli przodkowie naszej rasy. Ale faktem jest, że dla smoków nie ma niczego bardziej odrażającego niż człowiek. Człowiek budzi w smokach instynktowny nieracjonalny wstręt. Ze mną jest inaczej. Dla mnie... jesteście sympatyczni. Żegnajcie"

"Smok uniknął pchnięcia w delikatnym, zwinnym, pełnym gracji obrocie i zwijając się jak żywa, złota wstęga, błyskawicznie, ale miękko, iście po kociemu, sięgnął łapą pod brzuch konia. Koń kwiknął, wysoko wyrzucając zad, rycerz zakolebał się w siodle, ale nie wypuścił kopii. W momencie, gdy koń prawie zarywał się chrapami w ziemię, smok ostrym pociągnięciem łapy zmiótł Eycka z siodła. Wszyscy widzieli lecące w górę, wirujące blachy pancerza, wszyscy usłyszeli brzęk i huk, z jakim rycerz zwalił się na ziemię.

Smok przysiadając przygniótł konia łapą, zniżył zębatą paszczę. Koń kwiknął przeraźliwie, zaszamotał się i ścichł.

W ciszy, jaka zapadła, wszyscy usłyszeli głęboki głos smoka Villentretenmertha.

- Mężnego Eycka z Denesle można zabrać z pola, jest niezdolny do dalszej walki.

Następny, proszę.

- O, kurwa - powiedział Yarpen Zigrin w ciszy, jaka zapadła."

Ciekawostki:

  • Borch jest także wspomniany na weselu Yennefer i Geralta z opowiadania Coś się kończy, coś się zaczyna.
  • Jego córką jest Saskia