Zakon Płonącej Róży - opis

Dodano: 28.08.2011 / autor: Giselher

W świątyni panował półmrok. Jedyne źródło światła stanowił świece i pochodnie. Pod ścianą stała dwójka rycerzy, każdy miał na pancerzu herb. Herb przedstawiał czerwoną różę trawioną przez ogień. Jeden z nich, wysoki i chudy, stanął na podwyższeniu i przemówił do zebranych.

-Witajcie!- Przemówił głębokim, kojącym basowym głosem- przybyliście tu by stanąć na właściwej drodze! Czy wielu z was błądzi po krętych ścieżkach losu? Czy nie macie żadnego jasnego punktu, który wskazywał by wam właściwą drogę? Wiem, że nie macie… W świecie targanym wojnami, głodem i podatkami któż by myślał o właściwej drodze życia. Są przecież sprawy przyziemne! „Co włożyć do garnka”, „Jak pochędożyć sąsiadkę, ale tak aby się nikt nie dowiedział” i tak dalej i dalej… Ludzie! Popełniacie błąd! Zbyt interesujecie się sprawami życia doczesnego, a zapominacie o tym co naprawdę ważne. Co jest naprawdę ważne w życiu, pytacie? Odpowiem wam. Naprawdę ważna jest walka ze złem, a zło wyplenia się poprzez ogień. Ogień który, zarówno, ogrzewa nasze serca i spala naszych wrogów!

Po sali przeszedł pomruk uznania, kilku ludzi pokiwało głowami jakby dawali znak że zgadzają się z rycerzem. Rycerz stanął pod ścianą a jego miejsce zajął drugi.

Bracia!- krzyknął- Jak wiemy w dzisiejszych czasach dobrych ludzi trapi wiele problemów, tyrania nilfgardu i wiewiórki które chowają się po lasach. Chcielibyście temu zaradzić? Chcecie zaznać pokoju? W tym całym chaosie i zamieszaniu jawi się nowy bastion pokoju - Zakon Płonącej Róży. Należący do niego rycerze obiecują bezpieczeństwo i dobrobyt, a także zjednoczenie całej Północy. Twierdzimy również, że jedynie potęga czczonego przez nas ognia zdoła powstrzymać nadchodzącą zimę, ale kataklizm przeżyją tylko ludzie północy. Zakon zyskuje na znaczeniu, z dnia na dzień nasze szeregi rosną, a władcy są nam przychylni. Jeśli zechcecie aby wasze dzieci wychowały się w spokojnych czasach, zapracujcie na to! Wstąpcie w nasze szeregi już dziś!