Rewolucja w grach z otwartym światem? [cz.4]

News - Wiedźmin 3

Zapraszamy do przeczytania ostatniej części artykułu o przełomowości nadchodzącego Wiedźmina 3 autorstwa, świetnie znanego z forum, Łukasza. Zarazem zawiera ona podsumowanie całych "wypocin" o nadchodzącej polskiej megaprodukcji. Miłego czytania!

Wybory i ich konsekwencje a nieliniowość rozgrywki

Jeden z klasycznych dylematów Geralta

Studio CD Projekt RED na przestrzeni lat stworzyło skomplikowany mechanizm wyborów i ich konsekwencji. W przypadku gier RPG jest to bardzo ważne, ponieważ sięga pierwotnego założenia gatunku, czyli jak sama jego nazwa mówi, chodzi o odgrywanie roli w świecie gry. Projektując otwarty świat, do tego w grze RPG, nie wolno tego zaniedbać, ponieważ w przeciwnym wypadku, nie będzie on wiarygodny, a decyzje podejmowane przez Gracza nie będą miały znaczenia. Problem, uderzy również w nieliniowość rozgrywki, która w otwartym świecie pojawia się z automatu, lecz kiedy nasze zadania będą się kończyć zawsze w ten sam sposób, efekt będzie nijaki.

Wiedźmin 2 udowodnił, że jedna decyzja może całkowicie zmienić drugi akt gry, wysyłając nas w całkiem inne miejsce i oferując wiele godzin odmiennych zadań. Tutaj właśnie tkwi haczyk który bardzo ciekawie interpretuje popularny polski youtuber Remigiusz Maciaszek, znany wszystkim jako Rock. Po obejrzeniu pokazu Dzikiego Gonu z okazji otwarcia studia w Krakowie podzielił się wrażeniami przygotowując materiał wideo na swoim kanale. Rock zwraca uwagę na fakt, iż liczni deweloperzy rezygnują z mnogości ścieżek jakimi może podążać Gracz. Dlaczego tak się dzieje? Pozwólcie, że zacytuję Rocka, który przedstawił interesujący punkt widzenia:

Wydaje mi się, że problem polega na tym, że deweloperzy mają straszną skłonność pokazywania graczom, całego contentu jaki stworzyli. Krótko mówiąc, jeżeli zrobią dojście do celu różnymi ścieżkami, to gracz jednej z tych ścieżek nie zobaczy i jest to praca, która właściwie poszła na marne. Tak sobie myślę, że może ta filozofia za tym stoi, bo nie wierzę, żeby stał za tym brak pomysłu albo nie okiełznanie możliwości technologicznych.

CD Projekt RED zagina kompletnie ten sposób myślenia, podkreślając, że pomimo pewnych wytycznych, to gracz pisze własną historię w świecie gry, mając wolność wyboru. W tym samym wywiadzie dla tvgry.pl, o którym wspominałem pisząc o lokacjach, Paweł Sasko, projektant zadań w CD Projekt RED, wyjawia, iż mechanizm, który decydował o przebiegu drugiego aktu Wiedźmina 2, będzie również obecny w trójce, gdzie będzie wykorzystany dużo częściej, lecz na nieco mniejszą skalę, z zachowaniem rozsądnych proporcji.

Twórcy Wiedźmina 3 są dumni z jeszcze jednego elementu, jaki udało im się wprowadzić do gry. Mowa o modyfikowaniu głównego wątku przez zadania poboczne. Konsekwencje naszych wyborów, dokonanych nawet nieświadomie, mogą objawić się podczas misji głównych. Może się to wiązać z opcją spotkania danej postaci lub nie, dostępem do jakiegoś miejsca itd. Jak to bywa w przypadku REDów, przykłady można mnożyć i nie raz będziemy zaskoczeni. Z powyższych informacji możemy wysunąć jednoznaczny wniosek: Wiedźmin 3: Dziki Gon będzie definicją nieliniowości i nowoczesnym modelem erpega, który odświeży ten gatunek.

Żywy i autentyczny świat gry

Jak mawiał klasyk: „ Bunkrów nie ma, ale też jest za***ście!” :-)

Myślę, że już wystarczy pisania o mechanice i innowacyjnych rozwiązaniach. Przyjrzyjmy się zatem bliżej wizji świata jaki odwiedzimy w nowym Wiedźminie, bo w końcu nie jest on byle jaki.

Świat wykreowany przez Andrzeja Sapkowskiego to skomplikowany twór. Odwzorowanie go w otwartej strukturze gry komputerowej musi przede wszystkim być bogate w szczegóły i pobudzające wyobraźnię Graczy, zwłaszcza tych, którzy nie mieli styczności z dziełami polskiego mistrza fantasy. Warto zaznaczyć, że Wiedźmin 3: Dziki Gon, będzie pierwszą grą, inspirowaną kulturą słowiańską czy nordycką, na tak wielką skalę. Wiąże się to nie tylko z wyodrębnieniem poszczególnych regionów na mapie, ale z wypełnieniem ich mitologią, charakterystycznym językiem, historią, architekturą, wierzeniami oraz klimatem wymienionych kultur. Jeśli chodzi o Novigrad, główna inspiracja to średniowieczny Amsterdam i klimat płaszcza i szpady. Patrząc na całokształt z perspektywy fanów poprzednich odsłon Wiedźmina, bogactwo świata w trzeciej części nastraja optymistycznie, gdyż każdy znajdzie coś dla siebie, a nawet ma szansę polubić nowe klimaty.

Jak w takim razie podkręcić immersję? Studio CD Projekt RED zapewnia, że właśnie wiele scen jakie przyjdzie nam przypadkowo zaobserwować znacząco wpłynie na odbiór przedstawionego świata w Wiedźminie 3. Świat żyje własnym życiem bez znaczenia, czy wchodzimy z nim interakcję czy nie. Gdy na morzu szaleje sztorm, wyspiarze przesiadują w karczmach snując opowieści o walecznych mężach Skellige i biesiadują zalewając się przy tym w trupa, a gdy stan pogody ulega poprawie, zbierają sieci i wyruszają na połów. Szlakami handlowymi podróżują karawany kupieckie, drapieżniki walczą o przetrwanie polując (podczas pościgu za rannym gryfem we fragmencie z konferencji Microsoftu na E3, możemy dostrzec prawdopodobnie wilka ścigającego swoją ofiarę), bestie żyją w dogodnych dla siebie warunkach i bronią swego terytorium, a kochankowie spotykają się przy świetle księżyca. A co się Waszym zdaniem stanie ze zwłokami zakatrupionych przez Geralta bandytów? Oczywiście zajmą się nimi trupojady i inne plugastwo.

Twórcy zapewniają, że takie obrazki i wiele innych, to naturalne następstwa realistycznie funkcjonującego świata, który łączy w sobie zapierające dech w piersiach widoki – m.in.: możliwość podziwiania uroków okolicy ze szczytu góry o wysokości 1200 m.n.p.m – zróżnicowane pod względem kultury i historii społeczności oraz żywy i reagujący na poczynania Gracza ekosystem. Co więcej, aby podkreślić motyw podróży po świecie gry zaproponowano osobne drzewko rozwoju dla konia i znając REDów, na pewno nie raz zauważymy efekty zabawy z tym systemem. A co tam… nawet Geralt ma prawo podrasować sobie furę!

Podsumowanie

Czyżby tak skończyła konkurencja polskiego hitu? ;-)

Kiedy połączymy wymienione informacje, powstanie obraz gry, która na długo może pozostać w pamięci Graczy, natomiast jej twórcy mogą wyznaczyć nowe standardy tworzenia otwartego świata w grach komputerowych na następne lata. Wiedźmin 3: Dziki Gon będzie godnym reprezentantem tytułów nowej generacji, nie tylko pod względem graficznym, ale na płaszczyźnie nowatorskiego podejścia do projektowania rozgrywki. W rezultacie powstaje nowoczesna produkcja w gatunku RPG, łącząca zróżnicowany i szczegółowo zagospodarowany świat, wielowątkową fabułę wysokiej jakości, starannie napisane zadania główne i poboczne oraz skomplikowany mechanizm wyborów i konsekwencji, który kreśli zawiłe ścieżki jakimi będzie podążał gracz od początku do końca swojej przygody.

Nowy Wiedźmin zapowiada się na prawdziwą rewolucję w projektowaniu sandboxów, gdyż żaden deweloper nie zdołał do tej pory połączyć powyższych elementów w jedną, spójną całość. Czy Wiedźmin 3: Dziki Gon będzie dla sandboxów tym, czym było pierwsze Grand Theft Auto w 1997 roku? Oby tak się stało, i oby dzieło polskiego studia było równie miło wspominane kilkanaście lat po premierze.

Cały mój tekst kończę więc miłym i bardzo wymownym akcentem – kładąc nacisk na ostatnie zdanie. Zacytuję fragment podziękowań REDów, które skierowali do fanów w podsumowaniu targów E3:

Wasze wsparcie, wasze ciepłe słowa..., to wszystko pokazuje nam jasno, że SZCZEROŚĆ w stosunku do graczy, że realizowanie własnej WIZJI tego, jak powinien wyglądać rynek gier, że robienie w Polsce gry na skalę światową MA SENS. No i jeszcze jedno, pokazuje też, że gdy branża jest skostniała, czasami warto iść pod prąd i ustalać własne standardy.

Cały artykuł "Wiedźmin 3 - Rewolucja w grach z otwartym światem?" można przeczytać tutaj.