Percival - magiczny pierwiastek Wiedźmina 3

News - Wiedźmin 3

Do premiery Wiedźmina 3 pozostało już tylko 8 dni i kilka godzin. Jeden z naszych czytelników - STA1KERpl - w ramach umilenia oczekiwania podesłał nam artykuł o muzyce zespołu Percival Schuttenbach, którą usłyszymy w grze. Tekst oczywiście poprzetykany jest naprawdę zacnymi kawałkami ścieżki dźwiękowej Dzikiego Gonu. Miłego czytania i słuchania!

Muzyka w trzeciej części Wiedźmina niewątpliwie posiada pazur pasujący do gry i samego jej świata jak ulał, wybijając się również na tle innych gier swą niepowtarzalnością. W artykule zostaną poniesione starania, by rozłożyć na czynniki pierwsze i przedstawić – subiektywnie rzecz ujmując – najważniejszy i najlepszy element całego motoru soundtracku – zespół Percival Schuttenbach.

Najpierw kilka słów o samej grupie. Założona została w Lubinie w 1999 roku. Jej członkami są, w kolejności przypadkowej, Mikołaj Rybacki, Katarzyna Bromirska, Joanna Lacher, Christina Bogdanowa oraz Andrzej Mikitin. Nazwa zespołu nawiązuje, tu żaden zbieg okoliczności, do postaci gnoma z Sagi o Wiedźminie - Percivala Schuttenbacha. Działalność zespołu można podzielić na 2 zasadnicze części - Percival grający folk metal i Percival grający wczesnośredniowieczny, głównie inspirowany Słowiaństwem, folk. To właśnie na drugim „odłamie” oraz jego wpływie na muzykę w Wiedźminie skupi się artykuł.

Należy chylić czoła przed kompozytorem głównym – Marcinem Przybyłowiczem – za świetną współpracę z zespołem. Porządnie zremiksowane utwory i nowe kompozycje, stworzone z głową. Dzięki Marcinowi i jego ekipie udało się wycisnąć z muzyki Percivala wszystkie soki, doskonaląc i tak już świetne kawałki. Niech przykładem będzie wykorzystanie utworu Saga i wkręcenie go do kawałka Ladies of the woods – osobiście, po przesłuchaniu tej piosenki i zgrania jej z obrazem nie wyobrażam sobie lepszej kompozycji.

Dlaczego właściwie wybór padł na Percivala? Oczywiście nie przemówię głosem ludzi odpowiedzialnych za tę decyzję, ale domyślić jest się łatwo – Percival to najlepszy zespół grający muzykę inspirowaną słowiaństwem. Nie chodzi tu tylko o uznanie wśród fanów, nagrody czy liczbę koncertów. Przede wszystkim, ich muzyka ma wiele wspólnego z tym, co i jak grano dawniej. Korzystanie z pomocy specjalistów i historyków, używanie replik dawnych instrumentów, nawet odtwarzanie starych słowiańskich pieśni (na przykład Ciorna goloczka, do odsłuchania poniżej).

Na dodatek ich twórczość cholernie mocno pasuje do klimatu Wiedźmina 3. Samo uniwersum wykreowane przez Sapkowskiego bazowało głównie na słowiańskiej mitologii i kulturze, z czego garściami czerpie i gra.

Pod uwagę również, podczas wyboru odpowiedniego kandydata, należy brać jakość wykonywanej twórczości, jak i techniczne podejście do tematu. Przyznać niestety trzeba, że wielu twórców folkowej muzyki, przynajmniej w Polsce, często nie ma zwyczajnie dostępu do wysokiej klasy sprzętu, by nagrywać ją wystarczająco dobrze. Sam Percival swe pierwsze albumy nagrał w dość kiepskiej jakości, nadrobił jednak braki technologii techniką gry. Rozprawianie się nad umiejętnościami muzyków jest niepotrzebne - od początku swej twórczości pokazali, że potrafią świetnie grać i śpiewać. Na szczęście dla nas – fanów gry – jak i kompozytorów, obecna technika pozwala zremasterować nawet stare kompozycje i wdrożyć je do gry w lepszej jakości (przykładem jest wspomniany wcześniej Saga).

Nagranie od nowa starych motywów Percivala w nowej odsłonie również przynosi pożądany dla wszystkich efekt – choćby charakterystyczna melodia gitarowa z utworu Merchants of Novigrad odtworzona z utworu Eiffor.

Przesłuchując sam soundtrack (na dzień dzisiejszy dostępne 33 utwory) ma się w ogóle wrażenie, że styl zespołu wywarł wpływ na lwią część ścieżki dźwiękowej. Oczywistym jest fakt, że dobór piosenek o podobnym klimacie to podstawa stabilnego, dobrego soundtracku. Jednak przysłuchując się temu, co mają do zaoferowania inne (nie skomponowane wcześniej przez zespół) utwory, usłyszymy używane podobne skale, przede wszystkim kojarzące się ze sobą interwały i pauzy. Ich oryginalne użycie tworzy oryginalną atmosferę i styl Percivala, dobrze wywierający wpływ na całokształt ścieżki muzycznej. Przykładem może być Three fat gnomes (nieoficjalny tytuł) czy Commanding the fury. Szczegółowy opis współpracy z oczywistych względów nie może zostać przedstawiony. Na ile dano wolną rękę zespołowi przy kompozycji, a na ile były to odgórne wytyczne, nie wiadomo.

Jednemu z utworów warto poświęcić osobny akapit. Kwestią gustu jest jak bardzo może się ów kawałek spodobać lub nie spodobać, ale obiektywnie rzecz ujmując trzeba przyznać rację, że jest pełen energii i aż kipi słowiaństwem. Mowa o Lazare – swadziebnym (czyli weselnym) utworze Bułgarskim. W oryginalnej wersji jest szybki, skoczny i – choć traktuje o weselu – pełen agresji (swoja drogą, ciekawe jak Bułgarom będzie się szlachtowało wrogów w akompaniamencie pozdrowień i radosnych życzeń). W wersji „Wiedźmińskiej” perkusyjny rytm rozrzedzono o połowę - z czwórek na dwójki – i dodano patetyczne „dropy”, zwiększając przy tym ogólny pogłos (całość sprawia efekt niby średniowiecznego dubstepu). Finalnie utwór może posłużyć do kruszenia kamieni, jednak ograniczono jego zastosowanie do roli jednego z bitewnych kawałków w grze. W praktyce metamorfoza może nie przypaść każdemu do gustu, jednak teoretyzując jest to majstersztyk łączenia starego stylu ze współczesnym.

Na zakończenie nie pozostaje zostawić nic innego, jak podsumować współpracę ekipy Marcina z zespołem najbardziej klimatycznym kawałkiem wraz z filmem, dorzucając garść ciekawostek. Dla wielbicieli muzyki z trzeciej części Wieśka dobrą nowiną powinna być wieść, że Percival wypuszcza 15-go maja album zawierający utwory z gry w oryginalnej, nieremiksowanej formie - zarówno kompozycje stare i zremasterowane, jak i nowe, wcześniej nie nagrywane. Link do prezentacji albumu wraz z procesem tworzenia okładki znajdziecie tutaj. Niemal 15 minut prezentacji o tworzeniu muzyki i efektów dźwiękowych, prowadzonej głównie przez Marcina Przybyłowicza i traktującej m.in. o soundtracku z trochę innej strony, tutaj. Filmik świetnie potrafi, nawet dla człowieka nie mającego o muzyce większego pojęcia, wytłumaczyć wszelkie niuanse. W dodatku, nie tylko o muzyce. Kompletny na dzień dzisiejszy soundtrack znajdziecie tutaj. I wreszcie, przedstawiony poniżej, Oj Dido i Sargon w kupie - czyli Miecz Przeznaczenia.