Wiedźmin 3 kamieniem milowym w świecie gier RPG?

News - Wiedźmin 3

Tym razem mamy dla Was nie lada perełkę - za pióro chwyciła znana z forum Zireael zgłębiając fabułę Wiedźmina 3. Miłej lektury. Aha jeszcze niespodzianka - polecamy wydrukować artykuł i dopiero na papierze przeczytać – wtedy gwarantujemy jeszcze lepsze wrażenia. :-)

Wiedźmin 3 kamieniem milowym w świecie gier RPG?

Jakiś czas temu Łukasz pisał o rewolucji w grach z otwartym światem. W swoim artykule skupił się na aspekcie praktycznym projektowania fabuły i świata gry. Natomiast w poniższym tekście spróbuję rozszyfrować, w jaki sposób nadchodzące przygody Białego Wilka mogą namieszać w swoim gatunku pod względem czysto fabularnym. W uproszczeniu przyjmijmy, że na przedstawioną w grze opowieść składa się nasz protagonista, postacie drugoplanowe, wątek główny i zadania poboczne. Przeskanujmy naszego Wiedźmina właśnie pod tymi względami.

Wygraj książkę Wiedźmin: Sezon Burz!

Dwoma najważniejszymi filarami, na których opiera się gra RPG są świat i fabuła. Niezbyt często zdarza się, aby te dwa elementy idealnie ze sobą współgrały, jednak gdy jeden z aspektów leży, wówczas resztę ratuje ten drugi. Jednakże co się dzieje, gdy twórcy znajdą złoty środek, balans pomiędzy dobrą opowieścią, a wspaniałym światem, w którym jest ona prowadzona? Wtedy mamy perełkę, klasyk, którym inne studia się w pewnym stopniu inspirują, a do którego gracze co jakiś czas wracają. Czy Wiedźmin 3 ma szansę stać ramię w ramię z takimi tytułami jak Skyrim, Dragon Age, Gothic, Mass Effect, czy Fallout?

I can be your hero

Tak to już jest na tym ziemskim padole, że najczęściej głównymi bohaterami gier są mężczyźni. I nie, jako kobieta nie mam z tym problemu, wręcz przeciwnie. W związku z tym, że w świecie RPG spędzamy bardzo dużo czasu, od kilkunastu do kilkuset godzin, ważne jest, aby kontrolowana przez nas postać "dała się lubić". Przypomnijcie sobie ile jest takich gier, w których nie pałaliście gorącym uczuciem do protagonisty. Takie produkcje mogę policzyć na palcach jednej ręki, jednocześnie zaznaczając, że w żadnym wypadku nie uważam tego za wadę – tak to wszystko zostało pomyślane, i tak zostać musi. Więc jaki i kim jest ten idealny bohater?

Wygraj książkę Wiedźmin: Sezon Burz!

Przywołam tu ikony growego świata, takie jak Bezimienny, komandor Shepard, Bohater Fereldenu, Hawke, Adam Jensen, Ezio Auditore. To tylko kilka przykładów, które jednak mają ze sobą wiele wspólnego – na każdym z nich ciąży obowiązek uratowania świata. Nie jakiejś damy w opałach, ale całego uniwersum. Co w takim razie wyróżnia naszego Geralta, skoro podbił serca tak wielu graczy i czytelników na całym świecie?

Przede wszystkim profesja. Kto wcześniej słyszał o wiedźminie, mutancie, który przeszedł specjalne szkolenie, by zostać zabójcą potworów? Ważne są również środki, jakimi posługuje się w walce z różnego rodzaju plugastwem. Mamy tu połączenie nadludzkiej szybkości w pełnym gracji tańcu z mieczem między przeciwnikami, z wykorzystaniem magicznych znaków, które nie robią z postaci czarodzieja, ale w zwarciu są przydatne i wielce miłe dla oka.

Wygraj książkę Wiedźmin: Sezon Burz!

Po drugie osobowość. Geralt to dosyć skomplikowany mężczyzna, który zarazem posiada pewną kobiecą cechę – myśli jedno, robi drugie. Jest niezwykle drażliwy na punkcie swojego człowieczeństwa, a według niego jego braku, co często wykorzystywał w kłótniach z Yennefer. Głos rozsądku mówi jedno, ale Biały Wilk mimo wszystko postępuje inaczej, bo wie, że obojętność, zimna kalkulacja i wyrachowanie są złe. Próbuje zachować neutralność, ale okoliczności sprawiają, że jednak musi wybrać stronę. Jako wiedźmin nie powinien ulegać emocjom, mieć skrupułów, wątpliwości, a jednak przez większość Sagi próbuje z nimi walczyć. Wiemy jak ta walka się skończyła, ale według mnie mimo wszystko to on ją wygrał. Po trzecie historia, przeszłość bohatera, ale o tym nieco więcej w ostatnim akapicie.

Przed wyruszeniem w drogę, należy zebrać drużynę

Czymże byłby dobry RPG bez postaci towarzyszących naszemu bohaterowi? Byłby jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący. Shepard miał Garrus'a, Hawke Varrik'a, a Geralt Jaskra. No cóż, rybka albo pipka, jak mawiają miejscowi. W Sadze nasz Wiedźmin miał swego czasu nawet drużynę - Regisa, Cahira, Milvę, Angouleme i Jaskra oczywiście. Do grona przyjaciół należeli również Yarpen i Zoltan. Jak na znieczulonego mutanta całkiem niezły wynik. Jednocześnie ten fakt może zastanawiać - jak to się stało, że ktoś taki Geralt skupił wokół siebie tą wesołą gromadkę. Mimo tego, że Wiedźmin nikogo o pomoc nie prosił, każdy z kompanów mógł odejść w każdej chwili i zająć się własnymi sprawami, pomimo tego, że dobrze wiedzieli, że nic na tym nie zyskają, a stracić mogą wszystko, to wytrwali z nim do końca. Dlaczego? Bowiem jak to ładnie ujął Jaskier, choć plan Wiedźmina zostałby przez każdego uznany za góry spisany na porażkę, to wiernie towarzyszyli mu, ponieważ to nadzieja i miłość kierowała Białym Wilkiem w tej misji. I nawet gdy Geralt tracił nadzieję, oni nadal mocno zmotywowani parli naprzód. W serii gier Wiedźmin nie mamy możliwości doboru towarzyszy i wyruszenia w świat. Jedynie od czasu do czasu możemy liczyć na pomoc innych postaci. Nie zmienia to jednak faktu, że dostępne z ich udziałem misje, przerywniki filmowe, czy pogadanki są pełne humoru i są w stanie w pewnym stopniu zbliżyć nas do bohaterów.

Wygraj książkę Wiedźmin: Sezon Burz!

Jeśli zaś chodzi o tak zwane opcje romansowe naszego protagonisty - w produkcjach BioWare mamy tego naprawdę sporo, do wyboru, do koloru. Z Wiedźminem jest trochę inaczej, bo owszem, dostęp do zamtuzów mamy, przelotna znajomość również wchodzi w rachubę, ale jedyną i z góry narzuconą "partnerką" jest Triss. Czy to dobre, czy to zdrowe, to osobista opinia każdego gracza, ale wiemy, że w nadchodzącej części nareszcie spotkamy prawdziwą miłość Geralta - Yennefer. Czy jakiś trójkącik wchodzi w grę? Tajemniczy uśmiech Jose Teixeira podczas jednego z wywiadów jest dosyć dwuznaczny, ale mimo wszystko uważam, że między paniami może się nieźle zakotłować. Wybór oczywiście ponownie będzie należał do gracza, ale trzeba przyznać, że takiej ilości chędożonka i na takim poziomie nie oferuje żadna gra. Czy to fajne, czy nie do końca, ocenę również pozostawiam Wam.

Wygraj książkę Wiedźmin: Sezon Burz!

Pojęcie drużyny w odniesieniu do Wiedźmina może nie jest zbyt trafne, ale nasi barwni przyjaciele nie raz, nie dwa doprowadzili nas do śmiechu oraz udowodnili, że w każdej sytuacji można na nich liczyć. Warto wspomnieć, że nadchodząca część zaoferuje nam więcej okazji do wypróbowania zdolności bojowych naszych kompanów. Będą nam towarzyszyć na szlaku przeznaczenia i wspomagać w walce. Przykładem może być chociażby Vesemir, którego mieliśmy już okazję oglądać w niejednym materiale. Ciekawe ilu znajomych z książek i wcześniejszych części spotkamy w Wiedźminie 3. Pozostaje nam czekać do dziewiętnastego maja.

Coś się kończy, coś się zaczyna

Wątek główny w serii gier CD Projekt RED nie przekreśla fabuły z Sagi, a wręcz jest jej kontynuacją, w której dalsze losy Białego Wilka są logicznie wytłumaczone. Motyw z amnezją Geralta, jego staraniach odzyskania pamięci, przeplatany zleceniami na potwory, ciężkimi wyborami moralnymi, wyszedł twórcom znad Wisły znakomicie. Kolejna część ma wyjaśnić wiele zagadek z poprzednich odsłon i wyeliminować niedopowiedzenia w historii Wiedźmina.

Wygraj książkę Wiedźmin: Sezon Burz!

Dzięki opcjom dialogowym, różnym możliwościom prowadzenia ścieżki zabójcy potworów, wchodzimy w ten świat, angażujemy się i przeżywamy wszystko razem z bohaterem. Jak powiedział Damien Monnier w jednym z wywiadów - "don't game it, jut role play it". Jeśli chodzi o zadania poboczne - nie wszystkie były skonstruowane na zasadzie "przynieś, podaj, pozamiataj". Owszem, takie też się zdarzały, w końcu to RPG, ale jak dla mnie nie było to wielce rażące i męczące, a najzwyczajniej podyktowane profesją. W nadchodzącej części tego typu zadań ma być jak najmniej, a zamiast nich pojawią się takie, w których liczy się po prostu opowieść. Jednocześnie do wyboru zleceń będziemy musieli podchodzić z pewną rezerwą i dokładnie wsłuchiwać się w słowa pracodawcy, gdyż możemy wplątać się w niezłe tarapaty. Zainteresowanych tym tematem odsyłam do wywiadu z Damien'em Monnier'em na kanale GT Reviews.

W związku z tym, że Wiedźmin 3 to ostatnia część z Geraltem w roli głównej, liczymy na niesamowity finał tej wspaniałej historii, która zaczęła się w 1986 roku późnym popołudniem na ulicach Wyzimy. Ponadto dane nam będzie kierować drugą postacią, którą będzie Ciri. Taką szansę kilkukrotnie dała nam również druga odsłona serii, ale tym razem będzie zupełnie inaczej - więcej akcji, zabawa starczy na dłużej i da wiele nowych możliwości.

Wracając jednak do przeszłości Geralta. Każda z wymienionych we wstępie postaci przez coś w życiu przeszła i właśnie te wydarzenia ukształtowały ich ścieżkę postępowania. W niektórych przypadkach jedynym pierwiastkiem sprawczym było poczucie obowiązku, odpowiedzialności. Z Geraltem było jednak troszkę inaczej. Przed poznaniem Yen, Ciri, czy nawet Jaskra, Wiedźmin w zasadzie nie miał niczego, co mogłoby trzymać go przy życiu, napędzać do działania. Dopiero przyjaciele i przyszywana rodzina sprawiły, że miał powód by wracać cały i zdrowy z kolejnego polowania na potwory. Stając w ich obronie, przybywając im z odsieczą, Geralt tak naprawdę ratuje samego siebie. Osobą dla której rzucił wszystko i wyruszył w samobójczą misję była Ciri. Dopiero gdy popielatowłose przeznaczenie zaczęło krzyczeć w Brokilonie, Geralt zrozumiał, że jednak więcej w nim cech ludzkich. Mimo że ponownie od niego uciekł, bo tak przecież jest najłatwiej, dopuścił do siebie "okropeczną" myśl, że ten mały szkrab to jednak "coś więcej" niż przypuszczał. A gdy cała trójka spotkała się w Hirundum, Geralt marzył o normalnym, spokojnym życiu razem z Yen i Ciri. Pragnął tego, czego nigdy nie zaznał, mimo że wiedział, że jest to niemożliwe. Lekki marzyciel z tego naszego Wiedźmina. Gdyby to Jaskier usłyszał...

Wygraj książkę Wiedźmin: Sezon Burz!

Fabuła gier trzyma poziom zaprezentowany w Sadze, przez co można ją bezpiecznie uznać za naturalną kontynuację przygód Białego Wilka. Nawet jeśli ktoś książek nie czytał, z łatwością odnajdzie się w tym uniwersum, ale trzeba przyznać, że jednocześnie wiele straci. Fani twórczości Andrzeja Sapkowskiego są przez REDów rozpieszczani - już w poprzednich częściach znaleźliśmy mnóstwo smaczków, dzięki którym nie raz zagościł na naszych twarzach uśmiech, a wrażenia z gry były spotęgowane. Nie inaczej ma być w kolejnej odsłonie, możemy nawet liczyć na więcej nawiązań do Sagi. Już widzieliśmy małe co nieco, a to przecież tylko ułamek całej gry.

Wygraj książkę Wiedźmin: Sezon Burz!

Jak widać Wiedźmin to nie tylko szlachtowanie potworów i bieganie w kółko z mieczami na plecach. Historia Geralta wyróżnia się na tle opowieści innych znanych nam bohaterów, dialogi są napisane ze smakiem i z jajem, co sprawia, że gracze ich nie pomijają, a które nadają wyrazistości postaciom. Zadania poboczne nie nudzą i dają dobry pretekst do zagłębienia się w uniwersum. Dzięki takim pomysłom CD Projekt RED znalazł się w czołówce studiów growych, a Wiedźmin 3 zgarnął mnóstwo nagród i ma szansę na przedefiniowanie gatunku RPG, który nawiasem mówiąc ostatnio kuleje. Widząc tak ogromne zainteresowanie ze strony światowych mediów, możemy być pewni, że dziewiętnasty maja będzie należał tylko do Białego Wilka i będzie to data, która zapisze się w historii gier. Do zobaczenia na szlaku!

W związku z tym, że jest to mój pierwszy artykuł na Warowni, będę wdzięczna za wszelkie sugestie, uwagi odnośnie tekstu. Możecie również podsunąć pomysły na kolejne rozprawy dotyczące Wiedźmina. Tymczasem dziękuję, że przebrnęliście przez te wszystkie akapity i zapraszam do dyskusji w komentarzach. Bywajcie. :-)