Wiedźmin 3 - poznajcie historię Leszego

News - Wiedźmin 3

Leszy należy do grona potworów, które najczęściej pojawiają się podczas kampanii promocyjnej Wiedźmina 3. Z demonstracją jego ciekawych zdolności mieliśmy okazję się zapoznać również podczas lektury pierwszej części komiksu „Dom ze szkła”. Teraz popularny już w wśród fanów uniwersum „Leszek” przypomina o sobie po raz kolejny za sprawą REDów, którzy zaserwowali nam jego historię wyglądającą zupełnie jakby była wyjęta prosto z bestiariusza gry. Oto kilka słów na temat „strażnika lasu”.

Wygraj książkę Wiedźmin: Sezon Burz!

Głęboki las był od zawsze obiektem fascynacji tych, którzy mieszkali na jego skraju. Źródło nieskończonych mitów i legend, dom tak sennych koszmarów, jak i przyjaznych ludziom, niegroźnych istot. Wraz z rozwojem ludzkiej cywilizacji i nieposkromionego niczym ekspansjonizmu, osadnicy coraz odważniej wkraczali w głąb nieznanych dotąd terytoriów. Niepohamowany wzrost i olbrzymie zapotrzebowania na surowce było wprost proporcjonalne do malejącego szacunku do otaczającej ludzkość natury. Tymczasem, gniew lasu i jego mieszkańców stawał się coraz większy.

W obliczu coraz większego zagrożenia ze strony ludzi, w miejscu nieskalanym dotąd ludzką obecnością, zrodził się Leszy, opiekun i strażnik lasu. Legenda głosi, że Leszy stoi na straży tych istot, które nie potrafią obronić się same. Podczas walki, Leszy jest w stanie leczyć inne zwierzęta oraz przyzwać nekkery i kruki, które pomagają mu rozprawić się z jego przeciwnikami. Jego ataki są wolne, ale śmiertelne. Podczas walki należy uważać, aby nie wpaść w szakle, które tworzy ze swoich korzeni.

Trzeba przyznać, że fascynująca jest nie tylko historia stwora, ale również bezpośrednio z nią powiązana wizualizacja jego wyglądu. Osobiście, zawsze bardzo chciałem zobaczyć to pamiętne demo z zeszłorocznych targów E3, w którym Geralt zmierzył się z Leszym w upiornym lesie targanym przez burzę na wyspie Ard Skellige. Mamy jedynie pełne nagranie audio z tego pokazu i partyzanckie wideo, a szkoda, ponieważ tamten quest był o wiele bardziej widowiskowy niż ten dość spory kawałek rozgrywki jaki otrzymaliśmy ostatnio.