Gry na serio - recenzja

News - Wiedźmin

Sprawdźcie, czy Gry na serio mogą konkurować z poziomem nowel Sapkowskiego. Zapraszam do czytania recenzji ostatniego opowiadania z cyklu Opowieści ze świata Wiedźmina!

Nie jest przypadkiem, że na recenzję tego opowiadania trzeba było czekać ponad miesiąc. Na samym początku muszę wyraźnie zaznaczyć, iż Gry na serio są najgorszym utworem literackim jaki przeczytałem w swoim życiu. Dno i głęboki muł. Teraz wyjaśnię wszystko po kolei. Ostatnia nowela z „Opowieści ze świata Wiedźmina” przedstawia historię kilku dzieciaków (właściwie, to przedstawieni są oni jako poważni ludzie), którzy wcielają się w bohaterów gry komputerowej. Akcja utworu rozgrywa się w Wiedźminlandzie kilkanaście lat po wydarzeniach z sagi. Fabuła, jeżeli można w ogóle o niej tutaj mówić, dotyczy poszukiwania jakiegoś tajemniczego artefaktu.

Względem opowiadania Gry na serio miałem duże oczekiwania, ponieważ zakładałem, że będzie prezentowało wysoki poziom gier komputerowych z cyklu Wiedźmin. Jednak już od początku nowela mnie nie zaciekawiła, a wręcz wydała się nudna, jak flaki z olejem. Dalej nie było wcale lepiej. Ostatecznie tylko siłą charakteru udało mi się dobrnąć do końca, ponieważ opowiadanie czyta się bardzo ciężko. Zaznaczyć muszę, że niestety nawet finał nie jest tutaj lepszy od reszty.

Przedstawiona w opowiadaniu historia nie dość, że jest nieciekawa, to jeszcze nieumiejętnie opowiedziana. Akcja utworu jest bardzo porozbijana, przez co nie wiadomo, co się dzieje. Do tego wszystko jest szyte tak grubymi nićmi, że w ogóle nie da się wczuć. Tragedia.

Wykreowani przez autora bohaterowie są nieciekawi i przede wszystkim sztuczni. Dawno nie spotkałem się z kimś tak bezpłciowym. Bohaterowie sprawiają wrażenie, jakby byli 70 letnimi fanami gier komputerowych i zastanawiali się, jakie wybory moralne podjąć w rozgrywanej właśnie grze. Żenada. Na całe szczęście autor nie wykorzystał żadnych znanych z twórczości Sapkowskiego postaci (Geralt, Jaskier, itp.), więc czytając opowiadanie serce się dodatkowo tak bardzo się nie kraje.

Jeżeli chodzi o warstwę językową, to język opowiadania stylizowany jest na styl Sapkowskiego. Niestety całkowicie nieudolnie. Dialogi są słabe, a dosadny w jednym momencie język jest nie na miejscu, przez co nie śmieszy, a jedynie wprowadza czytelnika w zażenowanie swoim poziomem.

Podsumowując, opowiadanie Gry na serio prezentuje beznadziejnie niski poziom. Jest ono nie tylko najsłabszą nowelą wchodzącą w skład zbioru, ale również najsłabszą jaką czytałem w życiu! Dodatkowo boli mnie to, że ta publikacja robi złą reklamę bardzo dobrym grom z serii Wiedźmin. Zdecydowanie odradzam czytanie.

Ocena: 1/10

...

To gdzie najtaniej można nabyć Opowieści ze świata Wiedźmina polecam sprawdzić tutaj na Ceneo.pl.

Recenzję Ballady o smoku można przeczytać tutaj.

Recenzję Jednookiego Orfeusza można przeczytać tutaj

Recenzję Lutni, i to wszystko można przeczytać tutaj

Recenzję Wesołego, niewinnego i bez serca można przeczytać tutaj

Recenzję Barw braterstwa można przeczytać tutaj

Recenzję Okupantów można przeczytać tutaj

Recenzję Zawsze jesteśmy odpowiedzialni za tych, których... można przeczytać tutaj

Recenzję Gry na serio można przeczytać tutaj

Za dostarczenie nam egzemplarza książki do recenzji serdecznie dziękujemy wydawnictwu Solaris.