Okupanci - recenzja

News - Wiedźmin

Sprawdźcie, czy Okupanci mogą konkurować z poziomem nowel Sapkowskiego. Rosjanie w Polsce, działo się... Zapraszam do czytania recenzji szóstego opowiadania z cyklu Opowieści ze świata Wiedźmina!

„Do Polski dotarłem samolotem. Tu-154.” W ten sposób zaczyna się szósta nowela z Opowieści ze świata Wiedźmina autorstwa ukraińskiego pisarza Aleksandra Zołotko. Po przeczytaniu takiego wstępu, nie da się nie skierować myśli ku katastrofie smoleńskiej, ale to już inna historia, nie będę robił dygresji… Opowiadanie Okupanci przedstawia bowiem nie wizję wspomnianej katastrofy, tylko historię żołnierza armii Związku Radzieckiego służącego w jednostce wojsk naszych „przyjaciół z Syberii” stacjonujących w Legnicy. Akcja utworu rozgrywa się na początku lat osiemdziesiątych XX wieku. Okazuje się, że w Polsce, w lasach pod Legnicą znajdują się wrota do świata smoków i innych fantastycznych potworów w zwalczaniu, których swoją misję pełni właśnie stacjonująca w pobliżu armia ZSRR.

Pierwszą ważną informacją jest to, iż przedstawiona historia została ukazana jako wspomnienia autora opowiadania, który w latach 1981-83 naprawdę służył w jednostce wojsk radzieckich stacjonujących w Legnicy. W istocie tłem fantastycznej opowieści są tutaj autentyczne wydarzenia. Komponuje się to świetnie, przez co momentami można tak się wczuć, że aż uwierzyć w to, co się czyta. Dodając do tego, iż osobiście dosłownie uwielbiam taką konstrukcję książek polegającą na budowaniu historii w oparciu o autentyczne wydarzenia, to oceniam Okupantów jako świetną robotę ze strony ukraińskiego pisarza.

Początkowo czytając opowiadanie ciągle nasuwała mi się do głowy myśl – bardzo ciekawa historia, ale jej obecność w zbiorze Opowieści ze świata Wiedźmina jest mocno na siłę, ponieważ Wiedźmin nie jest tutaj nawet wspomniany, a same smoki i inne fantastyczne stwory można przecież spotkać w każdej książce fantasy – była to jednak pomyłka z mojej strony spowodowana szybkim wyciąganiem wniosków. Ostatecznie muszę jasno stwierdzić, że Okupanci są prawdziwym hołdem ukraińskiego pisarza dla twórczości Andrzeja Sapkowskiego i jak najbardziej pasują do antologii. Najwyższa klasa.

Wykreowani przez Zołotkę bohaterowie, choć nie pochodzą z Wiedźminlandu, to są ciekawi, wiarygodni i wyraziści. Poza radzieckimi żołnierzami pojawia się między innymi tajemniczy pan Andrzej z Łodzi, który jest jasną aluzją autora do osoby samego Sapkowskiego. W jednej ze scen w wyszukany sposób przyrównany jest on do… Michała Wołodyjowskiego! W całości opowiadania znajduje się naprawdę wiele świetnie umiejscowionych nawiązań do dzieł literackich, a nawet do serialu Czterej pancerni i pies. Prawdziwy majstersztyk.

Wszystko to jest bardzo dobrze skomponowane językowo. Opowiadanie czyta się wręcz wyśmienicie, ponieważ przedstawiona historia jest ciekawa, dzięki czemu wciąga właściwie od pierwszego do ostatniego zdania. Wszystko się tutaj łączy w spójną całość. Dodatkowo nowela zawiera kilka wyszukanych myśli.

Podsumowując, opowiadanie Okupanci prezentuje bardzo wysoki poziom. Zarazem nowela jest pełnokrwistym hołdem dla twórczości Andrzeja Sapkowskiego, stąd też bardzo wysoka końcowa ocena. Absolutnie polecam przeczytać wszystkim fanom prozy AS-a.

Ocena: 8/10

...

To gdzie najtaniej można nabyć Opowieści ze świata Wiedźmina polecam sprawdzić tutaj na Ceneo.pl.

Recenzję Ballady o smoku można przeczytać tutaj.

Recenzję Jednookiego Orfeusza można przeczytać tutaj

Recenzję Lutni, i to wszystko można przeczytać tutaj

Recenzję Wesołego, niewinnego i bez serca można przeczytać tutaj

Recenzję Barw braterstwa można przeczytać tutaj

Recenzję Okupantów można przeczytać tutaj

Recenzję Zawsze jesteśmy odpowiedzialni za tych, których... można przeczytać tutaj

Recenzję Gry na serio można przeczytać tutaj

Za dostarczenie nam egzemplarza książki do recenzji serdecznie dziękujemy wydawnictwu Solaris.