Ballada o smoku - recenzja

News - Wiedźmin

Sprawdźcie, czy Ballada o smoku może konkurować z poziomem nowel Sapkowkiego. Zapraszam do czytania recenzji pierwszego opowiadania z cyklu Opowieści ze świata Wiedźmina!

Pierwsza nowela z „Opowieści ze świata Wiedźmina” przedstawia historię barda Jaskra, który wpadając w charakterystyczne dla siebie kłopoty, czyli takie związane z kobietami, trafia do miasta, które dzięki umowie ze smokiem, ciągnie pokaźny zysk z ciekawskich przyjezdnych. Sam tytuł „Ballada o smoku” oraz powyższy opis jest wyraźnym nawiązaniem do Sapkowskiego opowiadania z Borchem Trzy Kawki. Jednak rosyjski autor nie poszedł na łatwiznę i mogę śmiało rzec, że stanął na wysokości zadania – przygoda z bardem w roli głównej zaskoczy, chyba nawet największych fanów Sapkowskiego!

Książkę początkowo czytałem z ogromnym napięciem, a na samą wzmiankę o wiedźminie Geralcie mocniej zabiło mi serce… Sam nie wiem, hmm może to dlatego, że osobiście jestem ogromnym wielbicielem uniwersum wykreowanym przez mistrza polskiego fantasy. W każdym razie wracając do tematu – „Balladę o smoku” czyta się dobrze i choć początek jest średni, to z każdą kolejną stroną jest lepiej, a finał jest już godny samego Sapkowskiego. Mistrzostwo w kwestii groteski, po prostu jedna z większych niespodzianek, na którą się ostatnio w prozie natknąłem ;-)

Czytając „Balladę o smoku” odniosłem wrażenie, że akcja opowiadania osadzona jest poza Wiedźminlandem, ponieważ ni stąd niż zowąd pewien zawodowy żebrak prosi o jałmużnę… „W imię Chrystusa”. Trochę się to nie komponuje do całości, ale kontynuując wątek zaryzykowałbym stwierdzenie, że akcja ma miejsce Rosji, ponieważ jeden z bohaterów grozi ocenzurowaniem ballady Jaskra. Oczywiście to tylko moje spekulacje.

Bardzo dobrze prezentuje się warstwa językowa książki – zdania są logiczne, dzięki czemu opowiadanie czyta się szybko. Rosyjski autor zastosował kilka niezłych, zabawnych chwytów językowych. W końcu trudno się nie uśmiechnąć czytając „o sojuszu chłopa ze świnią”, czy „kamracie w czerwonym kapturze z arsenałem błyszczących narzędzi”. Opowiadanie nie stroni również od aluzji, tekst w stylu „o tam, trzeba tylko zachować szczególną ostrożność” od razu skojarzył mi się z egzaminem na prawo jazdy. Poza tym „Ballada o smoku” zawiera kilka mądrych myśli, z których szczególnie spodobała mi się ta: „Nie będzie szczęśliwym ten, kto sprzeciwia się swojej naturze”. Prawda. Wszystko to jest logicznie skonstruowane, za co autorowi należy się ogromny plus.

Patrząc sceptycznie od razu rzuca się w oczy, że pomimo wysokiej jakości „Ballada o smoku” nie jest tym samym, co oryginalne opowiadania Sapkowskiego. Pomimo, że styl jest podobny, to jednak nie jest to samo.

Podsumowując, "Ballada o smoku" stanowi naprawdę dobre rozpoczęcie „Opowieści ze świata Wiedźmina”. Oby kolejne opowiadania były na takim samym poziomie. Polecam wszystkim fanom prozy AS-a, warto przeczytać.

Ocena: 6/10

...

To gdzie najtaniej można nabyć Opowieści ze świata Wiedźmina polecam sprawdzić tutaj na Ceneo.pl.

Recenzję Ballady o smoku można przeczytać tutaj.

Recenzję Jednookiego Orfeusza można przeczytać tutaj

Recenzję Lutni, i to wszystko można przeczytać tutaj

Recenzję Wesołego, niewinnego i bez serca można przeczytać tutaj

Recenzję Barw braterstwa można przeczytać tutaj

Recenzję Okupantów można przeczytać tutaj

Recenzję Zawsze jesteśmy odpowiedzialni za tych, których... można przeczytać tutaj

Recenzję Gry na serio można przeczytać tutaj

Za dostarczenie nam egzemplarza książki do recenzji serdecznie dziękujemy wydawnictwu Solaris.