The Witcher School – zapisy i pełne informacje o projekcie

News - Wiedźmin

Niedawno informowaliśmy, że już w połowie kwietnia na Zamku w Mosznie odbędzie się profesjonalnie przygotowany wiedźmiński larp zatytułowany The Witcher School, organizowany przez Agencję 5 Żywiołów pod patronatem CD Projektu. W zeszły poniedziałek ruszyły zapisy, poza tym do sieci trafił obszerny dokument ze wszystkimi informacjami o nadchodzącym wydarzeniu.

Najpierw, dla przypomnienia, najważniejsze informacje:

  • Termin: 13-16.04.2015
  • Lokalizacja: Zamek Moszna na Śląsku
  • Ilość uczestników: 70 - 110
  • Ograniczenia wiekowe: 18+
  • Koszt: 699 zł

Zgłosić się można tutaj. Zapisy będą trwały do 31 marca, jednak jeżeli jesteście pewni swojego uczestnictwa, to lepiej się pośpieszyć, ponieważ pozostało jeszcze tylko 37 wolnych miejsc.

Wygraj książkę Wiedźmin: Sezon Burz!

Poniżej opis tła fabularnego The Witcher School pochodzący z oficjalnych informacji o wydarzeniu:

Akcja The Witcher School odbywa się ok. 200 lat przed wydarzeniami z gry The Witcher (druga połowa XI w.) w Temerii na tajemniczym zamku Moszna, budowli wzniesionej w dawnych czasach przez elfy.

Zamek trafił w ręce wiedźminów, kiedy to na zlecenie poprzedniego władcy Temerii, Geddesa, zgładzili złego czarnoksiężnika. Mag ten parał się mroczną magią, głównie nekromancją, a stworzone przez niego potwory terroryzowały okolicę.

W zamian za swoje usługi wiedźmini otrzymali nie zapłatę w monecie, a opuszczony pałac, w którym postanowili założyć szkołę. Od tego czasu minęło ponad 30 lat. Zamek Moszna stał się największym centrum szkolenia wiedźminów na całym kontynencie.

Obecnie w Temerii panuje syn Geddesa, Gadric, który chętnie dotuje działania szkoły. Pracy dla wiedźminów nie brakuje; potwory licznie grasują nie tylko w lasach i uroczyskach, ale również zakradają się na ludzkie terytoria.

Tymczasem dogasają ostatnie zarzewie krwawego, elfickego powstania pod przywództwem Aelirenn, Białej Róży. Po królestwie włóczą się resztki oddziałów rebeliantów, zawzięcie ściganych przez wojsko. Plotka głosi, że Redania rozpoczęła wojnę z Kovirem.

Wygraj książkę Wiedźmin: Sezon Burz!

Oraz rola uczestnika:

Wcielisz się w adepta szkoły wiedźminów. Już nie dziecko, ale młodego człowieka stojącego przed koniecznością udowodnienia swoich zdolności i zdobycia prawa do mieczy oraz samotnego wyruszenia na szlak.

Adepci pochodzą z najrozmaitszych klas społecznych. Zdarzają się tu zarówno dzieci młynarzy jak i wioślarzy (kolejny syn, którego nie można już wykarmić), sieroty wojenne, niewygodne bękarty bogatych i wpływowych rodów, czy wydarte podstępem dzieci niespodzianki. Nie wszystkim przeznaczone jest zostać zabójcą potworów. Wszyscy jednak próbują równie mocno.

To tylko kilka przykładów ról, w które mogą wcielić się gracze. Jakkolwiek ich pochodzenie i wiedza o świecie może być całkowicie różne, jedno ich łączy - po przekroczeniu bram szkoły wszyscy stają się równi. Tam nie liczy się ich przeszłość ani pozycja społeczna, a jedynie to czy przetrwają surowe szkolenie.

Nowi adepci przybywają do szkoły z najróżniejszych miejsc i nie mieli nigdy wcześniej okazji się poznać. Można jednak zgłaszać postaci grupowo - nic nie stoi na przeszkodzie, aby w szkole znajdowało się np. rodzeństwo. Takie powiązania spadają jednak na samych graczy, którzy będą musieli zaznaczyć to w trakcie zgłoszenia. Adepci dzielą się na dwie grupy. Pierwsza z nich to ci, którzy jej próg przekraczają po raz pierwszy. Będzie to zdecydowana większość uczestników. Druga grupa składa się z osób, które przebywają w szkole już od jakiegoś czasu. O przydziale do konkretnej grupy decydować będzie organizator na podstawie zgłoszeń wypełnionych przez graczy.

W kolejnych edycjach larpa, gracze będą mogli zmienić swój stopień na wyższy, a nawet stać się asystentem jednego z mentorów lub go zastąpić.

Wszelkie informacje o projekcie można znaleźć pod tym linkiem.

Oficjalna strona internetowa projektu.

Na koniec cytat, odnośnie elementów świata spoza średniowiecza, na których spotkanie uczestnicy będą skazani:

światła w pokojach to nie elektryczność, a magia